Friday, 17 December 2010
Ostatnimi czasy posiadanie bloga to swiadectwo istnienia w wymiarze 2D, podobnie jak posiadanie konta na facebook, skype czy emaila, inaczej nasze istnienie staje sie ubozsze, mniej nazwane, mniej policzalne, liczy sie bycie pokazanym i obecnym na kazde zawolanie pamieci, na kazde zawolanie istnienia. Pojecie "trudny do uchwycenia" w realu wydaje sie jeszcze zjawiskiem pociagajacym, natomiast w sieci jest pojeciem zupelnie zbednym! nie ma cie tzn ze cie nie ma, nie posiadasz swojej formy, definicji,swojej faciaty,czyli nadajesz sie do chirurga-plastyka aby ci ja sprawil, wiec czemu twoim pierwszym chirurgiem nie ma byc facebook czy blog i czemu nie zaczac swojego istnienia od istnienia w czasie ralnym? roczne dzieko zaczyna miec ksiazeczke zdrowia ktora powoli zamienia sie w chipa... ale przeciez wlasnie o to chodzi by sledzic rozwoj naszych czasow, sprawdzmy i sie przekonajmy czy to naprawde dziala:)- eksperyment, odwaga, dystans do siebie, zdobywanie przyjazni nawet ze stworem yeti 3d - to sa watosci ktorych chcemy uczyc nasze dzieci, kogos kto zawsze bedzie pokoleniem dalej, od kogo zawsze bedziemy sie uczyc nowosci jako rodzice i dzieki niemu bedziemy nan bierzaco ze wszystkim co swierze i odkurzone, a z drugiej strony piekna instytucja dziadkow przypominajaca nam o wartosciach stalych...ten swiat jest naprawde zaskakujaco skonstruowany! oby nasza corka poznala wszelkie jego aspekty, te najpiekniejsze i te ubozsze by poczuc pelnie czlowieczentswa i by zawsze czula sie pelnowartosciawa, niepowtarzalna jednostka
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment